Cześć :) Jest to mój pierwszy post na nowym zmienionym blogu chodź stylizacja jest dosyć stara. Można by nawet powiedzieć, że jest to odgrzewany kotlet, ale jak wszyscy wiemy czasem lepszy odgrzewany kotlet niż żaden. Pamiętam jak dzisiaj, stałem przed lustrem, zastanawiałem się co tak na prawdę chce pokazać na swoim blogu, w jakim kierunku chcę iść - teraz wiem jedno, chcę próbować wszystkiego, chcę popełniać błędy bo to na nich tak na prawdę najwięcej się uczymy. Patrząc na tą stylizację z perspektywy czasu pewnie nie ubrałbym się tak samo, ale wtedy wydawało mi się, że wyglądam na prawdę nieźle :P Przez kilka (czytaj kilkanaście) kolejnych dni będą same odgrzewane kotlety, ale nieskromnie uważam, że niektóre z nich są bardzo smaczne. Na dzisiaj to już koniec, mam nadzieję, że razem przebrniemy przez przeszłość, żeby pewnym krokiem wkroczyć w przyszłość. Trzymajcie się ciepło, do jutra :)
fot. Angelika Nasiłowska
czapka - NO NAME / T-shirt - Second Hand / sweter - CROSS HATCH / spodnie - GAP /
chustka - NO NAME / glany - MEDARD of Club / zegarek - PERFECT W36B







Świetny blog czytam od starej wersji . Czekam na kolejny post .
OdpowiedzUsuńDziękuję, jest mi na prawdę bardzo miło i mam nadzieję, że nie zawiodę :)
UsuńDo zobaczenia na kolejnym koncercie Margaret
UsuńMam nadzieję, że zobaczymy się jak najwcześniej :)
UsuńCzytam xd 😅😄😄/Kamila z Silesi xdd haha 😂
OdpowiedzUsuńHej :) Bardzo mi miło i mam nadzieję, że za bardzo nie zanudzam :P
Usuń